Jest tak wiele domysłów dotyczących przekroczenia przez Juliusza Cezara Rubikonu, że to co prawdziwe tonie w morzu niejasności.
Najważniejsze problemy:
1. Kiedy?
Dokładna data przejścia Cezara przez Rubikon nie jest znana. Źródła podają datę 10, 11 lub 13 stycznia 49 roku p.n.e.
- “11 stycznia Cezar wezwał XIII legion (…) i przekroczył Rubikon” K.Kumaniecki : “Cyceron i jego współcześni” r. 17
- “[...Kości są rzucone...] Stało się to 10 stycznia 49 r.” [przypis J.Niemirskiej-Pliszczyńskiej do jej tłumaczenia Swetoniusza (Div.Iul. 31)]
- “Było to 12 stycznia 49 r. o świcie” G.Walter : “Cezar” (zakończenie rozdz. “Alea iacta est”)
- “O świcie dnia jedenastego stycznia zajęto Ariminum, nie natrafiając na żaden opór.”
A.Krawczuk :”Gajusz Juliusz Cezar”, Ossolineum 1972, s. 203
- Profesor Konik we wstępie do “Corpus Caesarianum” istotnie pisze o 12/13 stycznia, ale już w przypisach do tekstu on sam podaje : “A więc Cezar - jak już o tym była mowa - przekroczył Rubikon w nocy z 11 na 12 stycznia (niektórzy przypuszczają , że stało się to nawet o noc wcześniej) i rankiem 12 stycznia był już w Aryminum” (ad : Bell.Civ. I,11)
Najprawdopodobniej wydarzenie to miało miejsce z 10 na 11 lub z 11 na 12 stycznia, ale to już jest kwestią sporną.
2. Okoliczności… Wielka Armia czy grupka Przyjaciół?
W opowiadaniu przedstawiającym przekroczenie Rubikonu (podręcznik do Historii Klasa 5) Cezar przekracza Rubikon w pełnej zbroi i z wielką armią legionistów - zdaniem autora artykułu nie jest to zgodne z faktami historycznymi. Wieczorem Cezar urządził ucztę, a po jej opuszczeniu wynajętym wozem błąkał się w okolicach Rubikonu. Grupa 500 oficerów uzbrojonych tylko w miecze została wysłana już wcześniej by “Opanowali wielkie miasto Ariminum, leżące już na terenie Italii (…) A Dowódctwo ich powierzył Hortezjuszowi” (Plutarch, Caesar, 32, przekł. M. Brożek). Cezar błąkał się wozem szukając Rubikonu, w końcu spotkał jakiegoś miejscowego który poprowadził go do przejścia. Tu oprócz przyjaciół (jeśli w ogóle jacyś z nim jechali) czekali prawdopodobnie jeszcze inni ludzie. Właśnie - czy wszyscy jechali z Cezarem, czy wszyscy pojechali sami i spotkali się w ustalonym punkcie?
3. Alea iacta est i tajemnicze Widmo.
Mimo tego, że działania były już w toku, 500 oficerów szło w kierunku Ariminum, Cezar ciągle się wahał. Tymczasem jego przyjaciele zastanawiali się jaka będzie ocena tego czynu u potomnych. Cezar w końcu wstał i szybkim krokiem podążył w kierunku przejścia wypowiadając owe słynne “Alea iacta est- Kości zostały rzucone”. Gustawus Patrycjusz Egipcjanin napisał: “I wtedy kiedy się wahał ujrzał nagle duża postać - zjawę która wyrwała jednemu z żołnierzy trąbkę i skoczyła do rzeki grając sygnał do boju. Podniesiony na duchu widokiem, który uznał za znak dany przez bogów, podjął decyzję.”
Po pierwsze - skąd się wziął żołnierz, skoro z Cezarem była grupka przyjaciół, a wielkiej armii legionistów nie było? Załóżmy jednak, że z Cezarem była wtedy grupka 500 oficerów, która miała zająć Ariuminum, ale byli oni uzbrojeni jedynie w miecze, więc skąd się wzięła trąbka? Możliwe, że wymyślił to jakiś Rzymski historyk, by usprawiedliwić złamanie prawa przez Cezara.
Źródło: http://www.historica.pl/index.php?section=rzym&dzial_id=25&page=2&action=forumWiecej&id=358057